środa, 2 maja 2012

Przesadzanie...

U mnie dziś zielono. Wczesnym rankiem wyruszyłam na zakupy po świeże bułeczki dla moich pociech, załadowałam do tego "woreczek" ziemi i szybciutko z powrotem do domu, do moich ulubionych zajęc ogrodowych.










Najpierw łyk zielonej herbaty i do dzieła. 
W lutym wysadziłam w domku do doniczek zeszłoroczne bulwy begonii. Troszkę długo trwało zanim zaczęły wychodzic spod ziemi, ale w końcu się doczekałam i oto one...






Jeszcze nie wiem jakiego będą koloru, bo miałam różne w zeszłym roku: żółte, czerwone, różowe. 
Przesadziłam je do większej skrzynki i jak jeszcze trochę podrosną trafią na swoje zaszczytne miejsce w kwietnikach. 






Jak tylko zakwitną pochwalę się ich pięknymi barwami. 
Na koniec mojego zielonego posta bratki w drewnianym wózku - dzieło mojego męża. Mam w zanadrzu jeszcze kilka jego dzieł, które "musi" tworzyc wg moich pomysłów i dla moich kwiatów. 




 Pozdrawiam Was zieloniutko i słonecznie. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza